poniedziałek, 19 września 2016

Króliczki - wersja dla chłopca i dla dziewczynki


Czy już czujecie jesienne powietrze? Jeżeli tak to chyba czas na porządki jesienne! Dużo osób traci jesienią motywację do wszystkiego. A może by tak odświeżyć mieszkanie? Albo przejrzeć garderobę? Do tego drugiego zachęcam bardzo bardzo, ponieważ sama osobiście często zapominam o niektórych ubraniach, niektórych szkoda mi wyrzucić, co skutkuje zaleganiem w szafie przez kolejne lata...
W jedynym z pudeł odnalazły się "ciałka" króliczków, w wolnej wyczekanej cudownej chwili doszyłam im ubranka :) I oto tak powstała Królisia i Królik - para idealna :)

Króliczki dostępne na http://niafniaf.art-madam.pl/.










piątek, 9 września 2016

jesienna wishlista

Przyznam się szczerze, że ostatnio nie szyje. Nie mam na to czasu. A ten kto szyje ten wie ile to czasu pochłania. Przyznam jednak, że planuje mały rebranding NIAF NIAF. W sumie włożyłam w ten blog bardzo dużo pracy i szkoda mi go tak z dnia na dzień zamknąć. 
 
Tymczasem zajmę się moją jesienną wishlistą, do której zainspirowała mnie Agata z agatabielecka.pl. Jej blog kosmetyczny jest jedynym blogiem, który jest przeze mnie czytany. Powiem szczerze, że zanim coś kupię długo się nad tym zastanawiam. A jeżeli chodzi o kosmetyki dokładnie czytam recenzje. Dlatego często też zaglądam na bloga Agaty. Polecam :)




Na mojej wishliście znalazł się:
1. PAROWAR - to nie jest tylko mój pomysł, ale także i mojego męża. W sumie to byłam zaskoczona, gdy entuzjastycznie podszedł do pomysłu tego urządzenia. Wizja jędrnych warzyw, bez wygotowanych witaminek jest całkiem przystępna. Dodatkowo w urządzeniu można przygotować mięso lub rybę, a nawet podgrzać zupę. Rezultat = wartościowe posiłki. Wybór parowarów nie jest zbyt szeroki, ceny wahają się od 90 do 500 zł. Najtańszym rozwiązaniem jest po prostu garnek piętrowy. Nie zdecydowaliśmy się na konkretny model, na razie trzeba zadbać o fundusz. Przeczytałam sporo opinii i wniosek jest taki, że urządzenie w cenie 200zł, nie różni się znacznie od tego za 500zł, jedynie mocą.
2. Semilac PINK ROSE - odkąd odkryłam hybrydę, nie jestem w stanie wyobrazić jak mogłam mordować się ze zwykłymi lakierami (i krateczką od pościeli :D). Używam tych lakierów z dużym rozsądkiem, robiąc spore przerwy. Jednakże, co by kto nie powiedział - to jest HIT dla wszystkich zapracowanych kobiet, a przede wszystkim młodych mam, które chcą mieć zadbane dłonie.
3. Fiszki HISZPAŃSKI STARTER - język to czas, na język trzeba mieć czas :) Planuje zebrać się w sobie i "uporządkować" zdobytą wiedzę. Kurs językowy intensywny plus praca był średnim pomysłem :D
4. Szczotka TANGLE TEEZER - dużo pochwał już usłyszałam na temat tego produktu. Jednakże cały czas wahałam się nad zakupem. Nawet nie trafiałam na jakieś szczególne promocje. W ostatnim roku, moje włosy zaczęły wypadać w takim stopniu, że byłam przerażona jak zapełnia się szczotka. Ale ja już tak mam stres = garście wypadających włosów. 
5. PODUSZKI ŚWIĄTECZNE - przez trzy lata nie udało mi się uszyć poszewek na święta. W tym roku zamierzam to zrobić wcześniej i wreszcie spełnić swoje marzenia o świątecznych gadżetach :) Choinka w tym roku stoi pod znakiem zapytania z racji Koteczka :)
6. KSIĄŻKA Sekrety Urody Koreanek - ciekawi mnie ta książka, chyba głównie ze względu na uroczą okładkę :) 
7. Co oznacza zielona kula ziemska po środku Wishlisty? A szkolenia kochani. Wzbogacam swoją wiedzę, odkrywając możliwości internetu. Czy jest w stanie zaoferować mi poprawę wiedzy? To się okaże! Na pytanie Dla czego to robisz? Odpowiedź brzmi: Dla siebie. Wyłącznie. 
8. KSIĄŻKA Zamień Chemię na Jedzenie - ta książka nie zmieściła się na mojej wishliście, ale myślę, że sobie ją w niedługim czasie zakupię. Ciekawy zbiór posiłków stanowi zawsze ciekawą lekturę w sam raz do poduszki :)

Kochane! Czekajcie na moje graficzne starania i nowe oblicze bloga :)