niedziela, 24 stycznia 2016

Maszyna wróciła! SINNLIG świeca zapachowa w szkle - mini doniczka?

Witajcie w roku 2016! Zapewne część z was nie uwierzy, ale od czterech miesięcy to moja pierwsza wolna chwila, którą mogę poświecić wyłącznie dla siebie. Przez trzy miesiące oprócz czasu, nie miałam również maszyny.

Podsumowując rok 2015 był mało twórczy. Na różnych płaszczyznach dostałam tak wiele, że jest to stanowczo za dużo by się tym chwalić, i stanowczo zbyt dużo by słowo "dziękuję" wyraziło moją wdzięczność. Miałam również szczęście poznać fantastycznych ludzi, zdobyć ogrom wiedzy i zobaczyć kawałek nowego świata. Przykrości i brak uznania również były. Kilka razy upadłam i z ledwością dałam radę się podnieść. Przestałam też planować. Może też nie spełniam oczekiwań niektórych osób. Ale ja postaram się być z siebie bardzo zadowolona. 

A teraz czas na SINNLIG świecę zapachową w szkle z IKEI. Co zrobić, gdy świeczka się wypali? Ja włożyłam świecznik do zamrażarki, aby wosk zamarzł. Zamarznięty wosk, wykruszyłam. Z myciem było już trochę trudniej, ale po kilkakrotnym myciu uzyskałam całkiem fajną szklaneczkę. A szklaneczkę wykorzystałam jako doniczkę do kaktusa. Co prawda już z niej wyrósł :) Myślę, że taka szklaneczka może się przydać, zawsze to dodatkowy świecznik na tealight :)


Jak już jesteśmy przy temacie IKEI, to wczoraj składając szafeczkę, chyba znów sobie zepsułam moje kręgi Th coś tam i L coś tam. Dobrze, że samochód mam w miarę wysoki, to jakimś cudem przetransportowałam się na egzaminy, ale poturbowałam się dość porządnie :D






























Kot Alex i jego "taca" :)