wtorek, 2 lipca 2013

Wakacje Kotika

Początek lipca, wakacje... a ja nadal nie mogę z niczym zdążyć :) Wygląda na to, że odkopanie maszyny z szafy odrobinę mi zajmie... Tymczasem postanowiłam zamieścić kilka zdjęć z sesji zdjęciowej kota - mojego ulubieńca. Żadne imię do kota nie pasowało, więc kot pozostał Kotikiem :) To nie jest byle kot, przyjechał z Borów Tucholskich jako maleństwo z charakterem, obecnie podbija ulice stolicy :D





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz